
Dzisiaj odwiedziła nas koleżanka wraz ze swoją beagliczką, więc zapiełam swoją na linkę i powędrowałyśmy w las.... Pogoda: upał 30 w cieniu , ale w lesie płynie strumyk, więc chłodziłyśmy się rzetelnie co kawałek... Opaliłam się trochę, bo ja straszna blada twarz jestem :)
Śliczne psinki :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Dziękuję bardzo. Jedna jest moja,a druga to jej przyrodnia siostra, chociaż są tak kategorycznie różne, że trudno w to uwierzyć, że coś moje łączyć. :P
OdpowiedzUsuń