
Kolejny pracowity tydzień :) Zarówno w domu jak i w pracy.
Podarek na zabawę mikołajkową u Dag-esz gotowy. I kilka innych projekcików udało się doprowadzić do końca. Święta się zbliżać będą coraz wiekszymi krokami, a więc nie czekam na ostatnią chwilę i korzystając z nieopuszczajacego mnie na razie zapału do szycia korzystam ile wlezie. Uszyłam ładną parkę łyżew na drobne prezenty zainspirowana towarzyszącymi im rękawiczkami. Żeby było jeszcze ciekawiej jako dopełnienie tego trio powstał reniferkowy termofor. Prawda, że ładny komplecik? Tylko czekać, aż lodowisko otworzą :)

To nie koniec moich wytworków. Dekupażowe drewniane zawieszki na choinkę (za zdj.) i o wiele większe od nich duże koła (na razie nie wykończone) też doczekały się świątecznych ubranek.

I dla poniektórych co się dopominali zbliżeń postera z ćwirkami, oto i ono:
