niedziela, 2 lutego 2014

Ocieplacz na czajnik...

Ostatnio twórczo zaniemogłam, więc dałam sobie trochę czasu na odpoczynek.
Ale wczoraj zachciało mi się uszyć ocieplacz na dzbanek, który by pasował do ulubionego kubeczka. Krój nie jest zbyt wymyślny, ale już wypróbowany i sprawdzony - z dwa lata temu uszyłam podobny dla mojej przyjaciółki. Kubek i ściereczka z Green Gate zainspirowały mnie do obrania kolorystyki i zaprojektowałam haft dopasowany do motywu na kubku Sophie Vintage. Z takim zestawem przeglądanie teraz magazynów wnętrzarskich to sama przyjemność. Właśnie ostatnio spędzam tak nieliczne wolne chwile i czerpię inspirację z zagranicznych gazet, które już zdradzają wiosenne trendy. Za kilka złotych mam dostęp do wielu tytułów - od australijskich do amerykańskich - cała masa pięknych wnętrz i fajnych pomysłów na dekoracje w zasięgu kilku kliknięć myszką...




Rośnie stosik nowych tkanin czekając na zgranie wolnego czasu i natchnienia. W sierpniu znowu odbędzie się jarmark w Cieszynie, a więc będę miała znowu ręce pełne roboty.

Zaczęłam też kocyk na szydełku. Taka robótka, która powstaje podczas oglądania filmów.
Jego kolory sprawiają, że już myślę o lecie...

 Wykorzystałam wolną sobotę i zaraz z rana upiekłam ciasto czekoladowe, ale żeby dodać mu trochę uroku wypudrowałam je przy pomocy serwetek. Prawda, że tak wygląda ciekawiej?




A teraz czas na filmowy seansik.
Miłego wieczoru...


piątek, 10 stycznia 2014

2014...

Na początku Nowego Roku chcę życzyć Wam przede wszystkim pomyślności w każdym jego dniu.
Następnie dziękuję za życzenia- te dostarczone dużo wcześniej i te, które dostałam niedawno. To bardzo miłe uczucie, że pamiętacie o mnie w tym wyjątkowym okresie i wkładacie tyle pracy w piękne, wykonane przez Was kartki i upominki. Serce rośnie...


Miałam również przyjemność realizacji kilku zamówień od Was, które stały się prezentami mikołajkowo-gwiazdkowymi. Maile z podziękowaniami były niesamowicie miłą zapłatą za mój czas. Niestety tempo realizacji i wysyłek nie pozostawiało mi możliwości uwiecznienia wszystkich rzeczy i ich detali.




Te komplety pościeli powstały z tkaniny wyhaftowanej przez Magdę w piękne motywy. Muszę powiedzieć, że te świąteczne elementy na białym tle i w połączeniu w koronką wyszły bardzo fajnie.







W tym roku wpadłam w święta z ogromnym poślizgiem i ani się obejrzałam już było po wszystkim. Dlatego teraz gdy mam ociupinkę czasu, uwieczniam jeszcze te dekoracje, które się wcześniej nie "załapały" w obiektyw. W drodze do pracy mam czas, aby na telefonie obejrzeć świąteczne wydania angielskich gazet, "napaść" oczy tymi pięknymi stylizacjami i  być może już zacząć opracowywać plan na grudzień tego roku... :P





czwartek, 26 grudnia 2013

Christmas time...

Jak tam wasze prezenty? Czy aniołek trafił celnie?
Mój na całej linii odniósł sukces. Ale nie to było najważniejsze.
Najważniejsze były te dwa świąteczne dni, które można było spędzić w spokoju i odpocząć po szaleństwie ostatnich dwóch miesięcy. Jak zauważyliście rzadko tu wpadałam i tak samo do Was nie miałam nawet kiedy zaglądać - mam olbrzymie zaległości...
Miałam nadzieję, że uda mi się w święta je nadrobić, ale gdzie tam... Czas biegnie, godziny przeleciały i jutro już znowu trzeba wrócić do pracy. Szycie wypełniało ostatnio każdą moją wolną chwilę i w przyszłym roku już nie popełnię tego błędu. W efekcie całkiem w ostatniej chwili montowałam dekoracje do domu i cała przyjemność została odebrana przez ten pośpiech. Ale plan został (bo musiał) wykonany. Źle bym się czuła, gdybym nie otoczyła się tymi "wzmacniaczami" nastroju. Kolory to biel, czerwień i popiel. Świeczuszki, lampeczki i mnóstwo poduch. Mimo moich żartów, że pewnie nie starczy mi czasu, żeby coś uszyć dla siebie, udało mi się stworzyć kilka nowych świątecznych i nie tylko. Ale moje serce podbiły poszewki, które akurat kupiłam w sklepie.
Szkoda tylko, że pogoda zrobiła wszystkim kawał. W tej chwili mamy 12 stopni na termometrze i ciepłe czapki i skarpety wcale nie były potrzebne, a szkoda bo wynalazłam w komodach takie mięciutkie okazy :)
Teraz idę jeszcze poleniuchować na kanapę. Zaparzę herbatę, wyciągnę nogi i wyobrażę sobie, że jutro też mam wolne :)






















Do zobaczenia

Agnieszka.

poniedziałek, 25 listopada 2013

Jarmark w Cieszynie


Jarmark w Cieszynie uważam za udany!
Pomimo pogody, która bardzo się starała wszystkim obrzydzić ten dzień do granic możliwości. 
Bez porządnego zabezpieczenia przed deszczem nie było szans wystawić swoich prac.
Pod koniec dnia kiedy już pakowaliśmy się do domu okazało się, że rzeczy są dużo cięższe, bo tak dobrze nawilżone. Wszystko co zostało, w domu wylądowało na kaloryferach. Nie mówiąc o lnianych poduchach, które mięły się okropnie.
Towarzystwo Beatki z Lala Love, jak zawsze bardzo miłe, sprawiło że czas leciał szybko i o trzeciej, kiedy zaczęło jeszcze mocniej padać, żal trochę było wracać. Tak samo odwiedziny czytelniczek i miłe słowa i to, że rozpoznawały mnie po tym, co miałam do sprzedaży, napawały mnie dobrym humorem i otuchą, że nawet taki brzydki dzień, będzie udany i warty zapamiętania. Wszystkim Wam za to dziękuję!





Pozdrawiam w pierwszy dzień ze śniegiem!

wtorek, 19 listopada 2013

Wyniki candy

Witajcie!
Dla mnie ostatnio dni łączą się w jedność - noce są krótkimi przerywnikami w przygotowaniach do jarmarku. Urlop zleciał bardzo szybko, a trochę rzeczy nie zdążyłam uszyć i mam nadzieję, że w tym tygodniu jeszcze uda się się je dokończyć.
Ale teraz do rzeczy. 
Przy pomocy małżonka w losowaniu ogłaszam, że czarno-biały zestaw wygrała


Serdecznie gratuluję i dziękuję wszystkim za przyłączenie się do zabawy.


niedziela, 10 listopada 2013

Jarmark bożonarodzeniowy w Cieszynie

Już najwyższy czas zaprosić tych z Was, którzy cenią rękodzieło, na jarmark bożonarodzeniowy do Cieszyna. 
Mam nadzieję, że się spotkamy!

Pracująca pełną parą nad świątecznymi drobiazgami

Agnieszka.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...