niedziela, 21 marca 2010
Zamiast kartek...
piątek, 26 lutego 2010
Kici,kici,baź,baź...
środa, 24 lutego 2010
Nowe oblicze lampy...
czwartek, 21 stycznia 2010
Mała piękność...
Taki to oto wczoraj okaz otrzymałam z okazji dzisiejszych imienin, żebyście nie myśleli, że na Dzień Babci :))
Miniaturka storczyka, śliczna i filigranowa, ale wielkość jest wprost proporcjonalna do jej urody. Mam nadzieję, że długo będzie cieszyć me oczy.
Przy okazji składam serdeczne życzenia wszystkim babciom, tym co są blisko i tym co są daleko. Bo żadna osoba nie zapewni dzieciom takich wspomnień z dzieciństwa jak babcia.
niedziela, 17 stycznia 2010
Spokoju chwila...
W tym czasie dałam sobie trochę spokoju. Spokoju po przedświątecznej krzątaninie, po tym co trzeba było pokończyć w pracy. Nie stawiałam sobie celów i zadań do wykonania. Żyłam chwilą tu i teraz. A więc i o czym pisać nie było.
Dzisiaj miałam miły dzień, spędzony głównie w kuchni na przygotowaniach do obiadu, na który przybył kolega M. Teraz sobie siedzę mając w zasięgu dłoni pilota od Hi-Fi i kubek z ulubioną EarlGrey. A w duszy błogość i poczucie spełnienia misji i miłe wspomnienie minionego obiadu. Bardzo lubię przyjmować gości, szczególnie gdy to są ci lubiani :))
sobota, 2 stycznia 2010
Nie straszny mi huk...
Tak to oto było i tym razem!!!
czwartek, 31 grudnia 2009
Niech się szczęści...
piątek, 25 grudnia 2009
Bożych Narodzin dzień...
piątek, 18 grudnia 2009
Pierwsze koty za płoty...
Dziękuję Olu za taki świetny pomysł, z opisem dla zupełnych laików.
A za oknem można oglądać tony prawdziwych śnieżynek w moim ulubionym stadium, czyli mocno zmrożone, suche, lekkie i delikatne. Zanim je aura zamieni w mokrą breję może zdążę kilka jutro sfocić :)
Wiele ciepełka życzę tej mroźnej nocy.
wtorek, 15 grudnia 2009
Przygotowania czas zacząć...
niedziela, 6 grudnia 2009
Mikołajki...
niedziela, 29 listopada 2009
Dalej praca wre...


Tym razem skończyłam trochę większe kółeczka. Staną się niebawem elementem wystroju świątecznego. Już się nie mogę doczekać, aż wyjmę wszystkie moje pierdółki :)

niedziela, 22 listopada 2009
Prace c.d...
To nie koniec moich wytworków. Dekupażowe drewniane zawieszki na choinkę (za zdj.) i o wiele większe od nich duże koła (na razie nie wykończone) też doczekały się świątecznych ubranek.
I dla poniektórych co się dopominali zbliżeń postera z ćwirkami, oto i ono:
sobota, 14 listopada 2009
Ptasie radio...
Do kompletu dorobiłam szybciutko pudełko z motywem tego samego gatunku, przypadkowo udało mi się kupić serwetki z takim obrazkiem :)
Jak wcześniej wspominałam wpadłam na pomysł, aby dzięki ptakom ożywić i ozdobić przedpokój i tak powstała ta mała galeria
Dopełnieniem całości przedpokojowego wystroju stała się hortensja z kilkoma okazami
A na swoją kolej do oprawy czeka jeszcze jeden obrazek haftowany krzyżykami.
I na koniec, aby żywe ptaszki też coś pożytku ze mnie miały przypominam uprzejmie o konieczności dokarmiania tychże stworzonek w zimie. Śnieg pewnie spadnie już niebawem i przykryje puchem ich normalną spiżarkę, więc rzućmy im coś od czasu do czasu do karmnika, albo wywieśmy słoninkę na balkon :)
Pozdrawiam serdecznie i lecę zakasać rękawy do dalszej roboty, o której już pewnie niebawem usłyszycie...
poniedziałek, 9 listopada 2009
Wyróżnienia idą w świat...
A więc pierwsze wyróżnienie wędruje do :
Domilkowy DomekSielankowo

Moje wędrowanie
Moje wygnanko
Green Canoe
Poszukiwania moje
Home sweet home
Le petit bonheur
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.





