niedziela, 21 marca 2010

Zamiast kartek...






Zamiast kartek w tym roku takie pisanki z życzeniami pójdą ode mne w świat.
Już skończone i spakowane czekają, aż jutro ruszą w podróż w nieznane.
Nie mam ich wiele do wysłania dlatego udało mi się je szybko stworzyć i wysłać, nie na ostatnią chwilę tak jak przeważnie mi się zdaża :)

Wiosna w końcu nadeszła i od razu poczułam zastrzyk energii. A jak u Was?
Też macie podobne odczucia?
Życzę coraz dłuższych i częstszych słonecznych dni!!!

piątek, 26 lutego 2010

Kici,kici,baź,baź...

Przedwczoraj już rzuciły mi się w oczy....
Wczoraj nabyłam ich wiązkę...
Aby zaklinać wiosnę...


Gdy już je ustawiłam w wazonie, to wiedziałam, że jeszcze dołożę trochę zielonego koloru i będę miała własną wiosnę w domu ;)


I stało się!
Dzisiaj znowu 8 st. na dworze i ptaszęta ćwierkają...
Słoneczko ładnie świeci!
Oby jak najdłużej!





Tym optymistycznym akcentem pragnę Wam życzyć miłego weekendu.

środa, 24 lutego 2010

Nowe oblicze lampy...


Pogoda nie zachęcała mnie ostatnio do działania, ale jak się łatwo domyśleć wystarczyło trochę słońca, błękitu nieba i przebłysków zeszłorocznej trawy spod zwałów brudnego śniegu, aby obudzić we mnie natchnienie.



Lampka, którą dostałam i zaczęłam przerabiać jeszcze w starym roku doczekała się wreszcie abażura. Pomysł miałam w głowie tylko czasu nie starczało na realizację. Mogę zaprezentować lampę, która miała w oryginale jeszcze doczepione "koło sterowe" i była lampą sufitową. Miała okropny szklany klosz opasany okropnym sznurem typu szpagat... Przygarnęłam ją, rozbroiłam, pomalowałam i podlączyłam kabel, a właśnie dzisiaj zwieńczyłam ją kloszem uszytym przeze mnie i z moim monogramem. Tak wygląda  o wiele lepiej.

czwartek, 21 stycznia 2010

Mała piękność...











Taki to oto wczoraj okaz otrzymałam z okazji dzisiejszych imienin, żebyście nie myśleli, że na Dzień Babci :))
Miniaturka storczyka, śliczna i filigranowa, ale wielkość jest wprost proporcjonalna do jej urody. Mam nadzieję, że długo będzie cieszyć me oczy.
Przy okazji składam serdeczne życzenia wszystkim babciom, tym co są blisko i tym co są daleko. Bo żadna osoba nie zapewni dzieciom takich wspomnień z dzieciństwa jak babcia.



niedziela, 17 stycznia 2010

Spokoju chwila...



Długo już tu nie pisałam, pełne dwa tygodnie.
Ale ten czas szybciutko płynie.
W tym czasie dałam sobie trochę spokoju. Spokoju po przedświątecznej krzątaninie, po tym co trzeba było pokończyć w pracy. Nie stawiałam sobie celów i zadań do wykonania. Żyłam chwilą tu i teraz. A więc i o czym pisać nie było.
Dzisiaj miałam miły dzień, spędzony głównie w kuchni na przygotowaniach do obiadu, na który przybył kolega M. Teraz sobie siedzę mając w zasięgu dłoni pilota od Hi-Fi i kubek z ulubioną EarlGrey. A w duszy błogość i poczucie spełnienia misji i miłe wspomnienie minionego obiadu. Bardzo lubię przyjmować gości, szczególnie gdy to są ci lubiani :))
U góry napisałam, że żyłam ostatnio chwilą bieżącą. Za wyjątkiem mojego pomysłu zabrania ślubnego na majowy wypad gdzieś w fajne miejsce. Wiem, że styczeń ledwo mamy, a ja już o maju.... Ale niektóre rzeczy trzeba zaplanować wcześniej. No i wyszukałam bilety do Paryża, bo stwierdziłam, że to romantyczne i znane mi miejsce. A co najważniejsze - nie grozi mojemu M. to, że go przeciągnę wzdłuż i wszerz po wszystkich muzeach i ciekawych zakątkach, co zapewne by się zdażyło, gdybym pojechała w nowe miejsce. No i wyobraźcie sobie, że pomysł mu się nie spodobał. Nie wierzy mi, że to by był relaksacyjny wyjazd- tylko my dla siebie, a nie miasto dla mnie. I wiecie co? Nie wiem jak go przekonać. Ja bym skakała pod sufit z takiej niespodzianki. Może macie jakieś pomysły na przekonanie uparciucha, który nie lubi zbytnio podróżować? Czekam na wnikliwe obserwacje, sprawdzone sposoby i udane przepisy. :))



sobota, 2 stycznia 2010

Nie straszny mi huk...





Sylwestrowa noc dla nas- ludzi- przeważnie kojarzy się z jakąś imprezą, zabawą i dobrym towarzystwem. Kobietom zapewne jeszcze z wizytą u kosmetyczki, fryzjera i zakupem fajnego ciucha :)
Natomiast z punktu widzienia zwięrzecia domowego to kolejna traumatyczna okoliczność (po burzy), która niespodziewanie i niewiadomo dlaczego spada na niego i przyprawia o napad paniki i niejednokrotnie kończy się ucieczką gdzie tylko popadnie, byle przed siebie. Inną znaną reakcją jest demolka wszystkiego co się nawinie pod pazury i zęby, żeby tylko odnaleźć bezpieczne schronienie i kogoś kto uspokoi swoją obecnością. Oczywiście nie wszystkie pieseczki są takie wyczulone na huk, niektóre nawet nie powinny się bać ze względu na swą psią "specjalizację". I tak na ten przykład jest oto nasza Bianka.



 Jest beaglem- psem rasy, która od początku była używana na polowaniach, a co za tym idzie bać się wystrzałów nie mogła. Ale pies psu nierówny i znam ci ja takie okazy co się boją chociaż nie powinny. Bianka boi się petard, kiedy nie czuje nas w pobliżu, więc zapewniam jej wsparcie w formie naszej obecności zamiast farmakologii :))  A ona wtedy jakby nigdy nic udaje, że przecież ona jest absolutnie spokojna. Ależ taka spokojna, że ją to nic a nic nie rusza :) Jaki tam huk, jakie petardy, ależ ona nic nie słyszy... Tak nic nie słyszy, że może nawet spokojnie spać :)  I z wielką dostojnością oddala sie swojego łóżka lub szlachetnie po jakimś czasie przyjdzie i opierając mordeczkę na naszych kolanach uśnie podczas oglądania tv...
Tak to oto było i tym razem!!!


czwartek, 31 grudnia 2009

Niech się szczęści...



W tą szczególną i jedyną noc w roku pragnę Wam życzyć wspaniałej, szalonej ,udanej zabawy, tańców do rana, miłego towarzystwa.
A w nadchodzącym już tuż tuż roku samych szczęśliwych chwil, niesłabnącego zapału do tworzenia tych cudowności, stanu pełnego samych uniesień czy to w dzień czy w nocy :)), realizacji wszystkich planów i spełnienia marzeń tych małych i tych większych. Niech każdy dostanie to o co prosi i niech Wasze wszelkie trudy zostana wynagrodzone, bo nagroda nawet ta nieoczekiwana jest zawsze motorem, który nakręca nas jeszcze bardziej.
Do zobaczenia w przyszłym roku!!!

piątek, 25 grudnia 2009

Bożych Narodzin dzień...

Dopiero dzisiaj mogę złożyć Wam wszystkim odwiedzającym me skromne progi  najszczersze życzenia miłości, spokoju, zdrowia, szczęścia i zadowolenia. :) Miłego spędzania Świąt.

piątek, 18 grudnia 2009

Pierwsze koty za płoty...


Moje pierwsze prace szydełkowe wykonane przy ogromnej pomocy kursu Olli - o STĄD
Z kilku różnych grubości nici powstały bardzo zróżnicowane gwiazdko- śnieżynki. Szkoda, że do Świąt już nie zdąże ich naprodukowac zbyt wiele. Ale do każdego prezentu na pewno dołączę taką drobiażdżkę.
Dziękuję Olu za taki świetny pomysł, z opisem dla zupełnych laików.


A za oknem można oglądać tony prawdziwych śnieżynek w moim ulubionym stadium, czyli mocno zmrożone, suche, lekkie i delikatne. Zanim je aura zamieni w mokrą breję może zdążę kilka jutro sfocić :)

Wiele ciepełka życzę tej mroźnej nocy.

wtorek, 15 grudnia 2009

Przygotowania czas zacząć...







I wiadomo, że nie mam na myśli świątecznych porządków :) Te same sie jakoś toczą i zmierzają własnym torem do celu, czyli poczucia w święta dobrze spełnionej misji dobrej gospodyni :)
Przygotowuję natomiast moje dekoracje i wykorzystuję stworzone wcześniej wytworki. Co tylko mi podejdzie pod ręce jest rozpatrywane w kategorii przydatne czy nie...
Szyszki? Mogą być!
Siano? Może być!
Orzechy i jabłka? Mogą być!
Serwetki? Mogą być! Niech się wszystkie nie tłoczą w szafie...
Karton, filc? Niech będą!
A w zanadrzu jeszcze całe pudła ozdób z tamtego roku...
Tylko na choinkę trzeba poczekać do wigilii....
Ale to już przecież tuż, tuż... Jeszcze tydzień z małym hakiem.
Ciepłości na ten tydzien Wam życzę


niedziela, 6 grudnia 2009

Mikołajki...


Dziś jest dzień, w którym miałyśmy ujawnić, co też otrzymałyśmy od naszych "Mikołajów" w zabawie organizowanej na blogu Dag-esz. I tym sposobem chcę Wam zaprezentować piękną parę ozdób, które przybyły do mnie w drugiego krańca Polski - od Penelopy . Bombka jest wykonana po mistrzowsku. Widać, że wiele godzin jej poświęcono, a i serce wymagało pracy - jest dwuwarstwowe z naszytą aplikacją z aniołkiem. Razem w tej samej kolorystyce stanowią urokliwy duet. Dziękuję!!!

Z kolei ja miałam do pary Agnieszkę i dla niej powstała moja pierwsza Tildowa lalka :) To anioł ubrany w tradycyjne kolory Bożego Narodzenia. Imionko niech już jej nada obdarowana :)




Zabawa dostarczyła chyba wszystkim wiele uciechy, bo po innych blogach od rana można oglądać cuda i cudeńka, jakie powstały z tej okazji. Oby częściej były organizowane....

niedziela, 29 listopada 2009

Dalej praca wre...





Tym razem skończyłam trochę większe kółeczka. Staną się niebawem elementem wystroju świątecznego. Już się nie mogę doczekać, aż wyjmę wszystkie moje pierdółki :)
Grudzień zawsze się zaczyna dla mnie bardzo radośnie, jeszcze zanim nadejdzie mikołaj...Chociaż im starsza metryka tym mniejsza radocha. Ale jak na prawdziwego Strzelca przystało po kilku dniach już sobie nie zaprzątam głowy takim szczególem :) W tym roku to okrągła liczba. Ech, znowu kończę jakiś etap. Tylko dlaczego ten czas tak leci, a ja tego nie czuję? A może to i lepiej? A więc jeszcze kilka dni nacieszę się tą cyferką zaczynającą się od dwójki, a potem to już z górki ;)


A na nadchodzący tydzień życzę wszystkim samych takich pięknych poranków jak dzisiaj!

niedziela, 22 listopada 2009

Prace c.d...



Kolejny pracowity tydzień :) Zarówno w domu jak i w pracy.


Podarek na zabawę mikołajkową u Dag-esz gotowy. I kilka innych projekcików udało się doprowadzić do końca. Święta się zbliżać będą coraz wiekszymi krokami, a więc nie czekam na ostatnią chwilę i korzystając z nieopuszczajacego mnie na razie zapału do szycia korzystam ile wlezie. Uszyłam ładną parkę łyżew na drobne prezenty zainspirowana towarzyszącymi im rękawiczkami. Żeby było jeszcze ciekawiej jako dopełnienie tego trio powstał reniferkowy termofor. Prawda, że ładny komplecik? Tylko czekać, aż lodowisko otworzą :)






To nie koniec moich wytworków. Dekupażowe drewniane zawieszki na choinkę (za zdj.) i o wiele większe od nich duże koła (na razie nie wykończone) też doczekały się świątecznych ubranek.




I dla poniektórych co się dopominali zbliżeń postera z ćwirkami, oto i ono:

sobota, 14 listopada 2009

Ptasie radio...

Niedawno dopadła mnie "ptasia grypa"... O ile wcześniej ptactwo nie budziło we mnie jakichś szczególnych entuzjazmów, o tyle ostatnio zauważyłam u siebie jakieś natręctwo na ich punkcie!

I tak po żmudnej, ale przyjemnej dłubaninie prezentuje Wam mój zimowy poster z ptaszkami.



Do kompletu dorobiłam szybciutko pudełko z motywem tego samego gatunku, przypadkowo udało mi się kupić serwetki z takim obrazkiem :)



Jak wcześniej wspominałam wpadłam na pomysł, aby dzięki ptakom ożywić i ozdobić przedpokój i tak powstała ta mała galeria



Dopełnieniem całości przedpokojowego wystroju stała się hortensja z kilkoma okazami



A na swoją kolej do oprawy czeka jeszcze jeden obrazek haftowany krzyżykami.


I na koniec, aby żywe ptaszki też coś pożytku ze mnie miały przypominam uprzejmie o konieczności dokarmiania tychże stworzonek w zimie. Śnieg pewnie spadnie już niebawem i przykryje puchem ich normalną spiżarkę, więc rzućmy im coś od czasu do czasu do karmnika, albo wywieśmy słoninkę na balkon :)

Pozdrawiam serdecznie i lecę zakasać rękawy do dalszej roboty, o której już pewnie niebawem usłyszycie...

poniedziałek, 9 listopada 2009

Wyróżnienia idą w świat...



Ostatnio nie ma zbyt dużo czasu. I znajduję go tylko tyle, żeby poczytać co u Was nowego. Dlatego musiałam opóźnić moment przekazania wyróżnień.
Teraz czas na poprawę :)

A więc pierwsze wyróżnienie wędruje do :
Domilkowy Domek
Modern spotyka vintage
My shabby chic
Historia inna niż wszystkie
Kreatywnie.com
Jagodowy zagajnik
Z nostalgią w tle
Sielankowo


Oraz drugie wyróżnienie:

Moje wędrowanie

Moje wygnanko

Green Canoe

Poszukiwania moje

Home sweet home

Le petit bonheur

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

poniedziałek, 2 listopada 2009

Wyróżnienia

Wyróżnienie od Apuni i DestinyIkt
I jeszcze jedno od DestinyIkt.
Dziękuję bardzo bardzo.
Tak jak pisałam w poprzednim poście ptasie klimaty są mi obecnie bliskie, więc tym bardziej się cieszę z tego odznaczenia :))

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...